Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Reklamy Adkontekst - warto czy nie?

Z pewnością co bardziej uważni czytelnicy zauważyli, że przez pewien czas, konkretnie przez pierwsze półrocze tego roku, funkcjonowały na tym blogu reklamy Adkontekst. Dzisiaj już ich nie ma i nie będzie.

Reklamy Adkontekst - warto czy nie?

Na pytanie: Reklamy Adkontekst - warto czy nie? odpowiem, że...


NIE WARTO. 

Dlaczego nie warto? Przez te pół roku teoretycznie zarobiłam astronomiczną sumę w wysokości 8 zł. Tak, 8 zł - nie ma co dopatrywać się ukrytych zer.

A dlaczego piszę, że teoretycznie? Ponieważ nikt mi tych pieniędzy nie wypłacił, gdyż wypłata jest dopiero od 10 zł w górę. Uznałam jednak, że nie będę z siebie robić aż takiego dziada, żeby trzymać reklamy dodatkowo przez następne miesiące po to, by dorobić na siłę te 2 zł.

Zasady są bajecznie proste: musisz mieć określoną liczbę postów i wejść na blogu, aby zapisać się do programu. Zapisujesz się i masz możliwość wybrania bannerów z reklamami, ewentualnie precli w tekście, o ile dobrze pamiętam. Maksymalna liczba bannerów to 4 i tyle też u siebie miałam. Masz kategorie, dobierasz kolory do bannerów, ich wielkość oraz kształt, rozmieszczenie - no takie tam szmery bajery.

Dostajesz kasę, jeżeli ktoś będzie w nie klikać - proste jak świński ogon. Problem polega na tym, że za każde kliknięcie dostaje się dosłownie marne grosze, bodajże kilkanaście groszy, z tego co pamiętam. To jest obliczane jeszcze na podstawie tego, czy to unikalne kliknięcie czy to ta sama osoba i jakieś tam mają swoje algorytmy. Szkopuł w tym, że to są naprawdę dosłownie grosze, np. 4 grosze, 10 groszy etc.

Na początku myślałam: będzie lepiej, tylko trzeba trochę poczekać. Ale gówno było lepiej, kasa z reklam wciąż niemal pusta. W końcu postanowiłam się wypisać, bo to bez sensu trzymać na całym blogu reklamy, z których nic nie mam. 8 złotych za pół roku to przecież jakiś żart. Dodajmy: 8 zł, których nawet wypłacić nie mogłam, bo wypłata od 10 zł.

Takim oto sposobem przez pół roku trzymania po całym blogu reklam zarobiłam okrągłą sumkę w wysokości 0 zł. I powiedziałam sobie: dosyć tego, never ever, przecież to są jakieś żarty. Udostępniam swoją przestrzeń na wszędobylskie reklamy, a w zamian nie mam nic - wychodzę na frajerkę sama przed sobą.

Jeszcze żeby tego było mało, to też nie było tak łatwo się wypisać, bo istnieje tam okres wypowiedzenia. Musiałam więc jeszcze dodatkowo trzymać te reklamy przez kolejny miesiąc, z tego, co pamiętam. I nigdy już później nie wypłacili mi tych pieniędzy, konto usunięte i good bye.

Wiedziałam już wcześniej obczajając temat, że na reklamach kontekstowych polskich za dużo nie da się zarobić. Ale myślałam, że to "nie za dużo" to jakieś 10 czy kilkanaście złotych miesięcznie, a nie że aż tak. 

0 zł miesięcznie to już jednak lekkie przegięcie.

Z tego względu nie polecam nikomu zapisywania się do programu reklam Adkontekst. Mówiąc kolokwialnie, jest to pic na wodę fotomontaż. Może ten program sprawdza w przypadku jakichś dużych portali, mega popularnych, ale dla średnich przeciętnych blogerów nie jest on szczególnie przydatny.

Zatem na pytanie tytułowe: Reklamy Adkontekst - warto czy nie? odpowiem krótko, konkretnie i na temat: nie warto, szkoda tylko czasu.
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it