10.05.2016

Wyloguj się do myślenia

Dawniej był telewizor. Telewizor był tym szatańskim elementem sprowadzającym na ludzi niechybną zagładę. Powstawały nawet różne spoty w stylu "wyłącz telewizor" oraz filmy traktujące o niebezpieczeństwie, jakie niesie ze sobą ten diabelski pomiot, np. Duch lub Smacznego, telewizorku. Różne mądre głowy grzmiały o szkodliwym wpływie telewizji na psychikę dzieci, dorosłych i w ogóle wszystkich. No i te całe fale elektromagnetyczne!

Nawet teraz na różnych stronach motywacyjnych mówi się o wstawaniu z kanapy sprzed telewizora. Tak, jakby telewizor był synonimem zła wszelkiego i najlepiej byłoby uciec od niego jak od zarazy. Co oni się tak uczepili tego telewizora?

Teraz na tvn leci Uwaga! i mówią o złym traktowaniu koni na trasie do Morskiego Oka. Czy oglądanie tego programu jest aż tak strasznie szkodliwe? Chyba wręcz pożyteczne, bo uwrażliwia i zwraca uwagę na ważny problem.

Lubię sobie pooglądać telewizję i nie uważam, żeby to było coś złego. Nawet popstrykać po kanałach sobie lubię. Czasami również telewizor robi u mnie za tło, żeby coś tam w pomieszczeniu grało i coś tam się na ekranie ruszało. No i czy to jest aż takie straszne? Chyba nie. Telewizor stał się niejako kozłem ofiarnym dla wszelkiej maści nawiedzonych koaczów, trenerów motywacyjnych i innych takich różnych.

Wyloguj się do myślenia

No ale czasy unowocześniały, zmieniły się, zglobalizowały, a więc wraz z nimi pojawiło się zupełnie nowe "zagrożenie": komputery i internet. Ten mityczny internet, który odbiera dzieciom dzieciństwa, łamie serca poetom, niszczy relacje międzyludzkie i rozbija małżeństwa bez litości.

No i zaczęło się: wyloguj się do życia, nie spędzaj przed komputerem więcej niż godzinę/dwie godziny/trzy/cztery godziny. Tak, jakby internet miał sprawić, że nagle wszyscy zmienimy się w neo-ndertalczyków i zamieszkamy w piwnicach wyglądających jak komputer marki "Odra". No co za bzdury...

Internet można wykorzystać do pogłębiania wiedzy, zdobywania informacji, poznawania nowych utworów muzycznych, uczenia się nowych umiejętności, szukania pracy, przystanków czy nawet aptek w okolicy, dzielenia się z całym światem swoją twórczością czy choćby przemyśleniami. W dobie internetu samotność nie boli już aż tak bardzo, jak dawniej.


Powiązane posty:

Jak internet zmienia życie?
Realny konformizm, wirtualna kontrola
Co nam daje wirtualny świat?
Samotność w sieci


Dzięki internetowi łatwiej dowiedzieć się, gdzie jest najbliższa apteka, bankomat, przystanek czy cokolwiek innego. Łatwiej sprawdzić, o której odjeżdża ten czy tamten autobus bądź też jak dotrzeć na tą czy na tamtą ulicę. Łatwiej sprawdzić zamienniki tego czy innego leku. Można także prowadzić blog, kanał, profil na fejsie i dać się poznać ludziom z całego świata.

Zatem pytam, tak samo jak w przypadku telewizora: czy naprawdę ten cały internet jest aż taki straszny, że trzeba się na siłę wylogowywać?
Share:
Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Pinka Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Zblogowanych Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.