Tymczasowy adres mailowy

Niekiedy zdarza się tak, iż na danej stronie wymagają od nas podania adresu e-mail i właściwie nie wiadomo, na co im on. Planujemy wejść tylko jednorazowo, jednak podać e-mail i tak musimy, gdyż inaczej nie będziemy mieć do owej strony dostępu. Taką sytuacją miałam chociażby ostatnio, wchodząc na stronę Canva [Przeczytaj: Gdzie najlepiej tworzyć grafikę?], na której przywitał mnie bardzo bezpośredni komunikat, niepozostawiający żadnych wątpliwości: "Your email address". Jeżeli chciałam skorzystać z tej strony, musiałam się zarejestrować i już, bo inaczej wypad. Tak jest również na wielu innych stronach, na które chcemy wejść tylko raz.

Wiadomo, jak jest: podamy gdzieś przypadkowo e-mail na pierwszej lepszej stronie, a później od fali spamu się nie opędzimy. I co z tym fantem można zrobić? Można np...

Założyć sobie taką pocztę na chwilę - można by rzec: pocztę jednorazowego użytku. Tymczasowy adres mailowy.

O co konkretnie chodzi, jak to działa? Wchodzimy na stronę np. koszmail lub yopmail, po czym wymyślamy jakiś adres albo korzystamy z już wybranego dla nas przez program. Następnie wpisujemy ów adres przy rejestracji na pożądaną stronę i dzięki temu zyskujemy do niej dostęp. Proste? Proste! I bezpieczne dla naszej prawdziwej skrzynki pocztowej.

Tymczasowy adres e-mail

Tymczasowy adres e-mail

Tymczasowy adres e-mail

Tymczasowy adres e-mail działa!


Jak widać na powyższych screenach, tymczasowy jednorazowy adres mailowy działa idealnie i otwiera wirtualne drzwi, które do tej pory były dla nas zamknięte. W dodatku jego założenie jest bajecznie proste i zajmuje dosłownie kilka sekund. Tych kilka sekund pozwoli nam cieszyć się dostępem do strony bez narażania się na potencjalne tony spamu. :)
2013 © Introwertyczka w sieci. Obsługiwane przez usługę Blogger.