Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Jak zmniejszyć liczbę linków na stronie? Dofollow vs Nofollow

 Pozycjonowanie - atrybuty rel

 

Jak już wiemy z posta na temat pozycji bloga w wyszukiwarce: im więcej linków prowadzi do naszego bloga, tym lepiej, natomiast im więcej linków wychodzi z naszego bloga, tym gorzej. Innymi słowy: jeżeli zależy nam na wysokiej pozycji w wyszukiwarkach, powinniśmy zadbać o to, aby na naszym blogu (zarówno na stronach, jak i w postach) nie było absolutnie żadnych zbędnych linków.

Linki

Które linki są dla nas dobre? Te, z których promowania mamy osobistą korzyść. Mówiąc inaczej: te, które są nasze, należą do nas.

Dobre linki to te, które prowadzą do innych naszych stron, blogów lub postów, czyli ogólnie rzecz biorąc: do innych naszych wytworów internetowych. Dlaczego te linki są dobre? Gdyż pomagają nam w pozycjonowaniu i promowaniu efektów naszej pracy.

Nie zawsze jednak da się linkować wyłącznie do swoich własnych stron. Niekiedy zachodzi taka potrzeba, żeby podlinkować jakąś obcą stronę, obcy blog czy obcy post. Wówczas, jak nietrudno się domyślić, nieco osłabiamy naszą pozycję w wyszukiwarce.

Zatem co możemy z tym fantem zrobić?

Na pomoc przychodzi nam znajomość czegoś takiego jak atrybuty rel. Jak możemy przeczytać na stronie wikia.com, atrybut rel (z ang. relationship - relacja) określa relację pomiędzy bieżącym dokumentem, a dokumentem, do którego odnosi się tenże atrybut.

Dzięki atrybutowi rel możemy m. in. podzielić linki na śledzone (dofollow) i nieśledzone (nofollow). Czym one się różnią od siebie?

Linki dofollow charakteryzują się tym, iż przekazują stronie, do której prowadzą, część swojej mocy. W momencie, gdy robot internetowy natrafi na link typu dofollow, rozpoczyna się proces przekazywania części wartości strony, na której ten link się znajduje, do strony, do której ten link nas kieruje. Innymi słowy, atrybut linku dofollow nakazuje robotom indeksującym, aby te odwiedziły stronę, na którą dany link prowadzi. Ponadto atrybut dofollow przekazuje owej stronie zaufanie, którym google obdarzyło stronę kierującą (Trust Rank). Ocena Trust Rank przyznawana jest właśnie na podstawie liczby i analizy linków prowadzących do strony.

Jakby tego było mało, to atrybut dofollow jeszcze dodatkowo przekazuje linkowanej stronie moc użytego anchor'u (kotwicy), czyli przekazuje wartość danego tekstu. Warto wiedzieć, iż zastosowanie danego anchor'a wielokrotnie spowoduje, że dana witryna pojawi się w wyszukiwarce pod konkretną frazą. Mówiąc kolokwialnie: jeżeli jako anchor w linku do naszej witryny zostanie użyte wiele razy dane słowo kluczowe, to nasza witryna na dane słowo wyżej awansuje w wynikach wyszukiwania.

Czym właściwie jest anchor (kotwica)? To nic innego, jak tekst, który znajduje się pomiędzy otwierającym i zamykającym znacznikiem tagu "a", czyli treść linku zawarta w kodzie pomiędzy <a href> i </a>.

Anchor w tekście

Zatem dzięki odnośnikowi dofollow wzrasta zarówno wartość strony, do której on się odnosi, jak i zaufanie google wobec tejże strony. Można by rzec, iż w pozycjonowaniu każdy taki link jest na wagę złota. Im więcej tego typu linków, tym dla nas lepiej.

Jak rozpoznać link z atrybutem dofollow? Najczęściej w ogóle nie trzeba go rozpoznawać w kodzie źródłowym strony, gdyż jest on domyślny. Nie będzie więc przy nim napisane rel. Oczywiście może być równie dobrze zaznaczone, że jest to link rel="dofollow". :)

No dobrze, a czym w takim razie charakteryzuje się link oznakowany w kodzie atrybutem rel="nofollow" bądź też rel="external nofollow"? Jak możemy przeczytać na stronie pomocy Google, dzięki temu atrybutowi webmasterzy mogą w bardzo prosty sposób uniemożliwić wyszukiwarkom indeksowanie określonego linku. Tego rodzaju link nie jest wykorzystywany, roboty indeksujące za nim nie podążają. Google nie przekazuje ani rankingu Page Rank ani tekstu kotwicy za pośrednictwem tego konkretnego linku.

Należy jednak z całą stanowczością podkreślić fakt, iż otagowanie linku atrybutem nofollow nie stanowi obrazy, nie jest próbą zdyskredytowania autora źródła docelowego odnośnika ani też nie ma na celu upokorzenia czy ośmieszenia kogokolwiek.

Najczęściej tego typu znacznik w kodzie oznacza po prostu, że link nie pochodzi od autora danej strony, pochodzi od kogoś z zewnątrz i jest obcy. Autor go poleca z tych czy innych względów, jednak nie chce oddawać mu części wartości swojej strony, bo mu się to w żaden sposób nie opłaca. Mimo to taki link dalej jest cenny, gdyż ktoś może w niego kliknąć i dzięki temu poznać jego treść.

Wprawdzie link nofollow nie jest uwzględniany przez wyszukiwarki, jednak nie jest on linkiem złym, nie wpływa negatywnie na wartość lub zaufanie strony, do której prowadzi. Jest całkowicie neutralny, nie może zaszkodzić, nie powoduje żadnych skutków.

Atrybut nofollow nie jest nawet widoczny na stronie. Sprawia jedynie, że dany link jest ignorowany przez wyszukiwarki i to wszystko.

A w jaki sposób można otagować link atrybutem rel="nofollow"?


W bloggerze sprawa jest niezwykle prosta - wystarczy jedynie wejść w opcje konkretnego odnośnika, zaznaczyć polecenie Dodaj atrybut „rel=nofollow”, kliknąć OK i... gotowe. Link otrzymał właśnie ów atrybut, już nic więcej pod tym względem nie trzeba robić.

Blogger - Dodaj atrybut „rel=nofollow”

Blogger - Dodaj atrybut „rel=nofollow”

A w jaki sposób dodać znacznik rel="nofollow” na wordpressie? Lub ogólnie w każdym możliwym linku, nie tylko na blogach...

Aby oznaczyć link znacznikiem rel="nofollow”, należy po prostu wpisać ów znacznik w link, dokładnie tak samo jak target="_blank", który umożliwia otwarcie źródła linku w nowym oknie.

Sprawa przedstawia się tak: otwieramy link za pomocą znacznika a href, a następnie nie zamykając jeszcze znacznika a href, dopisujemy obok (oczywiście po spacji) rel="nofollow”. No i w razie potrzeby ww. znacznik target="_blank". I dopiero wtedy wolno nam zamknąć znacznik a - w przeciwnym razie zarówno href, rel, jak i target nie będą działać.

Na wordpressie w opcji tworzenia posta zaznaczamy Tekstowy. Wówczas możemy modyfikować kod HTML i dostosowywać atrybuty.

Całość powinna wyglądać następująco:

Wordpress - rel="nofollow”

Jak widzimy na screenie, znaczniki href, rel i target znajdują się tuż przed zamknięciem tagu <a>, a nie za nim. To bardzo ważne.

Znacznik title (tytuł odnośnika) można sobie darować z uwagi na fakt, iż pomaga on w pozycjonowaniu, zaś tutaj to niepotrzebne.

Żeby było jeszcze łatwiej, to pokażę jeszcze, jak ogólnie powinien wyglądać prawidłowy link nofollow, już bez znacznika title:

Wordpress - rel="nofollow”

Tak właśnie prezentuje się prawidłowo wyglądający link nofollow, a dla ułatwienia na czerwono podkreślony został anchor, o którym była już wcześniej mowa.

Dzięki atrybutowi rel="nofollow” możemy zmniejszyć liczbę linków jednocześnie wcale nie zmniejszając liczby linków - taki paradoks. Obce linki zostają, ale nie obciążają strony i nie ujmują jej nic z wartości. Sprytne, nieprawdaż?

Warto również wiedzieć, że na bloggerze profile autorów komentarzy również są domyślnie oznaczone atrybutem rel="nofollow”. Oto dowód:

Blogger - komentarze rel="nofollow”

Tego rodzaju krok wydaje się dość logiczny, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, że bez tego atrybutu wyszłoby na to, iż blogi z dużą liczbą komentarzy są gorzej pozycjonowane niż reszta blogów. Wyszedłby czysty absurd.
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it