06.05.2014

Wiersze niepokorne

Dzisiejszy wpis dotyczyć będzie szeroko rozumianej poezji w internecie, a konkretniej tych, co ją tworzą i tych, którym się wydaje, że ją tworzą. Tym drugim brakuje pewnej cechy zwanej pokorą.

Pokora, zgodnie z definicją internetowego słownika języka polskiego PWN, to świadomość własnej niedoskonałości. Niekiedy granica między ową świadomością własnej niedoskonałości a brakiem wiary w siebie bywa bardzo płynna, że tak to ujmę. Są również tacy, którzy przesadzają w drugą stronę - są głęboko przekonani o własnej doskonałości i nieomylności. Ich na pewno nie cechuje pokora, za to narcyzm jak najbardziej.

Przyznam się szczerze, że bezpośrednią przyczyną takiej, a nie innej tematyki tego posta, byli internetowi wierszokleci i ich wiersze, a konkretnie przedmiot tychże wierszy. Dziwnie to brzmi, prawda? Bo co niby ma wspólnego zwykły wiersz z wiarą w siebie, pokorą lub narcyzmem?

Zacznę od samozwańczych poetów. No kurwa, ja bym nigdy nie miała odwagi powiedzieć o sobie poetka. Nie przeszłoby mi to ani przez gardło ani przez klawiaturę. Poetkami to były Konopnicka, Szymborska i Osiecka, a ja jestem jedynie skromną internetową wierszokletką wklepującą na blog teksty raz udane, raz mniej udane. Nigdy nie śmiałabym o sobie powiedzieć, że tworzę poezję. Nie tworzę żadnej poezji, to zwyczajne skromne wierszyki. Nie mam prawa nazywać siebie poetką, a tego, co piszę, poezją. Nie mam prawa i już. Bo to nie jest poezja, nazywanie moich wierszy poezją byłoby obrazą i spłycaniem prawdziwej poezji.

To tyle o mnie, niektórzy internetowi wierszokleci bez mrugnięcia okiem mówią o sobie, że są poetami. To, co publikują, nazywają poezją, bez żadnych skrupułów. Moim zdaniem jest to zwykła bezczelność i dodawanie sobie na siłę rangi. Piszą zraniłeś mnie, zraniłeś tak dogłębnie, ale ja mam to gdzieś, bo jutro też jest dzień lub kocham cię, kocham cię tak bardzo, że gałęzie drzew mogą nam tylko zazdrościć i nie mają żadnych zahamowań przed tym, aby coś takiego nazywać poezją. Piszą w nagłówku MOJA POEZJA i w ogóle im nie przeszkadza, że w ten sposób oszukują odbiorców. Albo co gorsza nie wiedzą, iż oszukują, naprawdę wierzą w to, że są poetami, że publikują poezję. I śmieszne to i straszne.

To tyle jeśli chodzi o niesłuszne przypisywanie sobie tytułu poety, dalej zajmijmy się tematyką tejże "poezji". Zatem co stanowi ową tematykę? Zamordowane dzieci, które kojarzymy z mediów, Smoleńsk, aborcja, wojna światowa, rewolucje, powstania, polegli żołnierze, wymordowani cywile. Dość poważne sprawy, o których moim zdaniem powinien pisać jedynie PRAWDZIWY poeta. Dlatego ja osobiście takich tematów nie tykam. Brak mi umiejętności literackich, które dawałyby mi jakiekolwiek uprawnienia do pisania o poległych, zamordowanych i wyskrobanych, o walkach, rebeliach i wielkich historycznych wydarzeniach. Nie mam prawa o tym pisać przez wzgląd na przeszłość i na ofiary tejże. Historia wymaga szacunku, okazać go można również, a może przede wszystkim, poprzez powstrzymywanie się od pisania głupot w jej imieniu. Czuję obrzydzenie, kiedy trafiam na grafomanię poświęconą zamordowanemu dziecku czy pomordowanym w czasie wojny cywilom. Tego typu spraw nie powinien poruszać przypadkowy internauta, który praktycznie w ogóle nie potrafi pisać wierszy lub potrafi bardzo niewiele w zakresie wierszy pisania. Historii i jej ofiarom należy się przynajmniej elementarny szacunek, a nie grafomania wystawiona na forum publicznym w ramach niechcianego prezentu.

Ja wiem, że każdy ma prawo do własnych odczuć, również tych dotyczących spraw poważnych, ale nie musi tychże odczuć od razu werbalizować za pomocą marnej jakości tekstów. Weźmy np. ten oto tekst dotyczący małej Madzi z Sosnowca. Przecież to jest tak żałosne, że aż się wierzyć nie chce, iż ktoś wpadł na pomysł, by to sklecić i opublikować. Te wykrzykniki w tytule obok nazwy miejscowości (co mają symbolizować - pojęcia nie mam), te błędy ortograficzne i multum niepotrzebnych przecinków pisanych po spacji, te rymy bez ładu i składu. O treści tego tworu nie wspomnę wyłącznie z litości. W komentarzach nawet spam się znalazł, ludzie nie znają umiaru. Wielka tragedia, ogromne nieszczęście, zamordowane brutalnie przez matkę dziecko, a autor napisał tekst w takim stylu, jakby opisywał piknik, na który za chwilę się wybiera. Żałosne. To samo jest tutaj. Biedna dziewczynka, po śmierci stała się obiektem lansu dla różnej maści grafomanów.

Nie jest moim celem atakowanie kogokolwiek. Chciałam jedynie przedstawić swoje przemyślenia na ten jeden konkretny temat.

Jeżeli każdy, kto publikuje wiersze, jest poetą, to na tej samej zasadzie każdy, kto podśpiewuje pod prysznicem, jest wokalistą, piosenkarzem, a każdy kto przyrządzi sobie obiad, jest kucharzem. I to by było tak w ramach mądrej końcowej puenty. :-)
Share:
Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.