Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Nie lubię twojego bloga, więc często do niego wracam

Post adresowany do pewnej wąskiej (na szczęście) grupy ludzi

Ciężko w to uwierzyć, ale istnieją ludzie, którzy odwiedzają czyjś blog tylko i wyłącznie po to, aby później móc obrażać, wyzywać i obrabiać dupę jego autorowi na innych blogach lub portalach. Czemu to robią, z jakich względów, jakie pobudki nimi kierują? Nie mam bladego pojęcia i w zasadzie chyba wolę tego nie wiedzieć. Zastanawia mnie jedynie fakt, co tacy ludzie mają w głowie: mózg wielkości orzeszka, trociny, gówno czy może kompletną pustkę? Wiele wskazuje na to ostatnie, bowiem właśnie przez ową kompletną pustkę mogą pojawiać się w ich głowach przeciągi. Biedni "próżniacy" próbują zagłuszyć te nieznośne przeciągi myślowe mieszaniem innych z błotem i dzięki temu są w stanie jakoś funkcjonować bez przewiania odśrodkowego. To jedyne logiczne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy.

Wszystkich, którzy wchodzą tutaj tylko i wyłącznie w celu szukania na siłę sensacji, pragnę poinformować, że odwiedzanie mojego bloga i czytanie postów w nim zamieszczonych nie jest obligatoryjne. Naprawdę. Nie ma obowiązku przebywania tutaj, nie ma żadnego przymusu. Jeżeli nie podoba Ci się to, co publikuję, jeżeli treści znajdujące się na tym blogu w jakikolwiek sposób rażą Cię i powodują dyskomfort, to nie musisz tu wracać. Oszczędzisz nerwów i sobie i mnie, bo dla mnie to też żadna przyjemność, gdy moje wpisy krążą gdzieś po wątpliwej jakości serwisach lub gdy czytam gdzieś na jakimś blogu wyzwiska i obelgi pod swoim adresem.

Zatem jeżeli nie podoba Ci się mój blog, to nie musisz go odwiedzać i śledzić moich poczynań. Niby proste, a jakże odkrywcze, nieprawdaż? W internecie jest multum innych blogów i na pewno znajdziesz w końcu ten właściwy. Nie ma sensu na siłę wracać do bloga, którego autora szczerze nie cierpisz i darzysz głęboką antypatią. Po co się męczyć? Życie i bez tego jest wystarczająco skomplikowane.

Niektórym ciężko zrozumieć również to, że pisząc swoje zdanie na temat danego zjawisku lub serwisu, nie szukam poklasku i okazji do rozreklamowania. Publikuję po prostu swoją opinię na określony temat dotyczący przestrzeni internetowej. Po to powstał ten blog i taki jest cel jego istnienia. Byłoby dość dziwne, gdybym w blogu o tematyce internetowej pisała na temat promocji w osiedlowej drogerii, robienia na drutach bądź też smogu w Los Angeles. Istotą tego bloga jest opis oraz analiza miejsca zwanego internetem, jak również zjawisk i procesów w nim zachodzących.
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it