Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Platformy blogowe - którą wybrać?

A więc stało się, podjęliście nieodwołalną i ostateczną decyzję o założeniu własnego bloga. Macie już pomysł na treść, tematykę, tytuł, nazwę, pierwsze posty i co kto tam jeszcze chce. Została tylko jedna jedyna kwestia do rozstrzygnięcie: gdzie właściwie ten blog założyć, na jakiej platformie?

Opiszę w tym miejscu poszczególne platformy blogowe, ich wady i zalety oraz społeczność w ich ramach funkcjonującą, oczywiście na miarę swojej wiedzy:

  1. Blogger (Blogspot) - jak nietrudno zauważyć, to właśnie na tej zacnej platformie znajduje się mój skromny blog; na bloggerze jestem od lutego 2011 roku, czyli od prawie trzech lat. Jak dotąd nie mam do niego większych zastrzeżeń, mogę z czystym sumieniem polecić go każdemu. No i jeszcze ten prestiż, wszak blogger to dzieło google. :-) Konfiguracja jest bardzo prosta (omawiałam ją w tymże poście), można swobodnie modyfikować kod HTML, wstawiać dowolne elementy do układu oraz eksportować blog w wybranym przez siebie momencie. To wszystko jest niezmiernie ważne. Zastrzeżenia mogę mieć jedynie do braku możliwości tworzenia postów na hasło oraz do ustawień komentarzy. W komentarzach nie ma żadnego antyspamu, zaś wybór możliwości tego, kto może komentować jest bardzo ubogi. Nie ma np. takiej opcji, aby komentator bez OpenID musiał wprowadzić swój e-mail czy choćby swoją nazwę. Wprawdzie można zastąpić domyślne komentarze bloggera komentarzami google plus czy disqusa, jednak chyba nie o to chodzi, aby coś czymś zastępować. Zresztą na blogu z komentarzami google plus mogą komentować tylko i wyłącznie osoby posiadające profil (nawet nie stronę, jedynie profil) na google plus, nikt inny. Mój profil na bloggerze: https://www.blogger.com/profile/11385034367926679369
    Blogger - komentarze
  2. Wordpress - druga platforma blogowa godna polecenia; na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż blogi znajdujące się na wordpressie są wyjątkowo dobrze pozycjonowane. Jeżeli zdecydujecie się na wordpress, nie będziecie musieli martwić się o promocję lub pozycję w google. Już po paru dniach od założenia wasz blog będzie w wynikach wyszukiwania, zaś nowo dodane posty - niekiedy już po kilku godzinach od opublikowania. Nie zdziwcie się również, gdy po paru dniach czy tygodniach wasze posty będą na  samym podium wyszukiwarki, na pierwszej, drugiej czy trzeciej pozycji. Tak właśnie działa wordpress. Opcje wyglądu bloga również przedstawiają się ciekawie, bowiem mamy tutaj do wyboru mnóstwo ładnych szablonów. Wg mnie najciekawsze z nich to clean homemanifest oraz syntax, ale to oczywiście kwestia gustu. Ponadto, co niezwykle ważne, wordpress oferuje możliwość tworzenia blogów półprywatnych, czyli z możliwością publikowania postów na hasło - w bloggerze tego brakuje. Z kolei bardzo poważną wadą wordpressa jest to, iż nie ma w nim możliwości edytowania kodu HTML ani nawet CSS, a także wstawiania do układu własnych skryptów oraz niektórych elementów HTML/Javascript. Można polegać tylko i wyłącznie na tym, co jest domyślnie zaproponowane. Na całe szczęście przynajmniej w postach i stronach można modyfikować HTML, dobre i to. Do rzeczy denerwujących zaliczyłabym również domyślny i nieusuwalny scroll do przewijania we wpisach, którego nie cierpię. Moim skromnym zdaniem używany scroll sprawia takie wrażenie, jakby strona nie miała końca, dłużyła się i dłużyła. A już scroll infinitely (przewijanie automatyczne) doprowadza mnie do szału, wolę tradycyjne stronicowanie. Pod tym względem jestem bardzo nienowoczesna. :-) Jeśli chodzi o komentarze, to muszę przyznać, że na wordpressie jest o wiele więcej możliwości ich edytowania i dostosowywania aniżeli na bloggerze. Jest także Akismet, który skutecznie chroni przed spamem zawartym w komentarzach. To niewątpliwie duży plus i udogodnienie. Mój profil na wordpressie: http://pl.gravatar.com/introwertyczka1
    Wordpress - komentarze
  3. Weebly - platforma, w ramach której tworzyć można zarówno blogi, jak i strony - też z blogami. Oferuje mnóstwo przepięknych nowoczesnych szablonów oraz bogate możliwości tworzenia postów. Jej wadą jest to, że dość często zawiesza się w trybie edycji i projektowania. Moja strona na weebly: http://introwertyczka.weebly.com
    Kochaj Polub Zaakceptuj
  4. Blogi pl - na tym serwisie otrzymujemy dostęp do kodu HTML, jednakże tak trochę... w kawałkach. Mimo to zawsze lepsze coś niż nic. Najbardziej wzrusza mnie tam wgrany button nk - cóż, chyba jestem sentymentalna. Mój blog na blogi pl (z buttonem nk): http://introwertyczka.blogi.pl 
  5. Ucoz - j.w: można tworzyć tutaj zarówno blogi, jak i strony, ale... co z tego? Strona często się zacina, nie wczytuje, nie można się zalogować ani dodać komentarza - dotyczy to szczególnie przeglądarki firefox. Ponadto reklamy zasłaniają prawie cały nagłówek, choć to jeszcze byłoby do przeżycia, gdyby ta strona funkcjonowała, jak należy. Tak czy siak: nie polecam.
    Odkrywaj sieć z Introwertyczką!
  6. Bloog - ta platforma będzie dla was idealna pod warunkiem, że jesteście bardzo mocno początkującymi blogerami i na razie nie myślicie o blogowaniu poważnie. Jeżeli macie zamiar jedynie poeksperymentować, sprawdzić, z czym to się je, to owszem, bloog będzie do tego doskonałym miejscem. Jednak w przypadku, gdy jesteście już bardziej zaawansowani internetowo i myślicie o swoim blogu jako o konkretnym projekcie, a o samym blogowaniu jako czymś bliżej określonym, to nie polecam wam tej platformy. Przyczyny takiego stanu rzeczy opisałam już tutaj i tutaj, więc nie będę się teraz powtarzać. Na uwagę zasługuje również społeczność blooga. Jest kilka blogów na tym serwisie, które uważam za wartościowe i regularnie odwiedzam, a ich autorów cenię i szanuję. Jednak nie zmienia to faktu, iż sama społeczność (jak podkreślam: nie cała, są wyjątki) jest jakaś taka... nieporadna i sierotowata. W momencie, gdy administracja odmieniła nieco blogi i wprowadziła trochę zmian, okazało się, że ludzie absolutnie sobie z niczym nie radzą. Na blogu administracji pojawiły się pytania użytkowników typu: "jak można wstawić link?", "jak dodać odnośnik tekstowy do wpisu?", "jak zmienić wielkość czcionki w skrypcie własnym?". Były też uwagi typu: "tę nową wersję to chyba tylko informatyk umie obsługiwać", "nie wiem, jak mam teraz wstawić zegar i kalendarz" lub "nie jesteśmy informatykami, nie wiemy, jak wstawiać jakieś tam skrypty". Rzeczywiście, trzeba być informatykiem, aby wpisać w google hasła typu "jak zwiększyć czcionkę", "zegar na blogu" lub "jak dodać link". Bez wątpienia wymaga to nie lada wysiłku i umiejętności. Szczególnie dla kogoś, kto prowadzi blog od wielu lat. Oczywiście nie chcę być źle zrozumiana - zdaję sobie sprawę, że w internecie są również osoby początkujące, które dopiero zapoznają się z google i ogólnie z cyberprzestrzenią, sama również kiedyś do nich należałam (pisałam już na ten temat w tym miejscu). To żaden wstyd zaczynać i czegoś tam nie wiedzieć. Każdy kiedyś się uczy, nikt nie rodzi się z wiedzą na temat internetu i wyszukiwarek. Być początkującym to żadna hańba. Jednak jeżeli ktoś już prowadzi blog i to od iluś tam lat, to jest dosyć dziwne, że nie wie nawet, gdzie szukać informacji na temat tak prostych rzeczy. Rodzi się pytanie, jakim cudem on tyle czasu uchował się przed elementarną wiedzą na temat blogowania. Z ciekawości sam mógł sprawdzić, co i jak samemu zrobić. Mnie osobiście byłoby wstyd zawracać administracji dupę taki pierdołami, ale niektórych najwyraźniej google pogryzło i teraz unikają go jak ognia. Rozumiem, że problemem może być usunięta galeria zdjęć czy księga gości bądź niemożność zalogowania się, ale wstawienie listy linków lub kalendarza? Bez przesady. :-)
  7. Blox - tutaj problemy techniczne są podobne jak te na bloogu. Jeżeli w ciągu określonego z góry czasu nie opublikuje się nowego wpisu, dany blog jest usuwany. Różnica polega wyłącznie na łaskawości rozciągnięcia w czasie: na bloogu blog zostaje usunięty po pół roku niepublikowania wpisów, natomiast na bloxie - po dwóch latach. I tak samo jak na bloogu tutaj użytkownik również nie ma dostępu do kodu HTML bloga, może co najwyżej dodawać elementy HTML.
  8. Blog onet - blogi na onecie nie cieszą się zbyt dobrą opinią w blogosferze. Powszechnie uważa się, iż są słitaśne i infantylne, takie pstrokate pamiętniczki emo-nastolatek. Być może taka opinia wynika z faktu, że sam onet kojarzy się z niezbyt wysokimi lotami. Poza tym już po samym wyglądzie tych blogów widać, że są one mocno amatorskie. Ten kolorowy pasek nawigacyjny, wyskakujące nie wiadomo po co wiadomości i brzydko wyglądające szablony - amatorszczyznę można wyczuć na kilometr. W dodatku podobno obsługa onetowego bloga jest bajecznie prosta, a to przyciąga nastoletnie pokemony. Piszę "podobno", gdyż nigdy nie miałam tam bloga, więc "namacalnie" potwierdzić tego nie mogę. Osobiście znalazłam na onecie kilka wartościowych blogów, jednak większość z nich to faktycznie słitaśne jaskrawe pamiętniczki w gwiazdki lub serduszka, więc coś musi być w tej onetowej złej sławie. W czasie, gdy blogi na onecie miały awarię (czyli jakieś dwa lata temu), mnóstwo nastolatek przeniosło się tutaj, na blogspot. W miarę niszowy dotąd serwis przeżył prawdziwe słit oblężenie, a skutki tego są odczuwane po dziś dzień. Od czasu do czasu na moje blogi (i na blogi innych użytkowników również) wpadają goście z komentarzami typu "fajny blog, zapraszam do mnie", "na moim blogu pojawiła się nowa notka", "obserwacja za obserwację?", "obserwujemy? ja już obserwuję", "fajny ten wiersz, www.mój-blog.blogspot.com" itp. No cóż, jakoś da się to przeżyć. Jeżeli zaś chodzi o sprawy "czysto techniczne", to na onecie, tak samo jak na bloogu, istnieje wymóg opublikowania wpisu co najmniej raz na pół roku (rozdział IV pkt. 1 Regulaminu), gdyż w przeciwnym razie blog zostanie usunięty. Ponadto nie ma możliwości eksportu wpisów (też podobnie jak na bloogu).
  9. Blog interia - na interii, podobnie jak na onecie, nigdy bloga nie miałam, gdyż nie czułam takiej potrzeby. Jednak miałam okazję nieco zapoznać się z tamtejszą społecznością. I mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nieporadna społeczność blooga i pokemony na onecie to przy tym pikuś. Może to zabrzmi wulgarnie i niezbyt profesjonalnie, ale tak pojebanych blogerów jak na interii to nigdzie nie spotkałam. Fakt, że przecież wszystkich nie znam, więc może są tam też jacyś normalni, ale ci, których ja spotkałam na swojej internetowej drodze, normalni na pewno nie są. Pisałam już na ten temat w tym oto poście. Każdy, kto delikatnie zwróci tam na cokolwiek uwagę, natychmiast jest mieszany z błotem przez grono blogowiczów wzajemnej adoracji, określany mianem hejtera, a nawet wyzywany. Normalny człowiek umie przyjąć konstruktywną krytykę z pokorą, zaś komentarze prawdziwych hejterów czy trolli po prostu kasuje. Na blogach interii najdrobniejsza krytyka jest traktowana jako atak i niemalże próba morderstwa, zaś z prawdziwymi trollami mającymi ubaw dyskutuje się zaciekle zamiast odpuścić i nie zwracać uwagi na ich prowokacje. Bardzo dziwni ludzie, bardzo dziwna społeczność. Ja osobiście wolę nie mieć z nimi nic wspólnego i stanowczo odradzam zakładanie tam bloga.
  10. Mylog - jedyne, co kojarzy mi się z ową platformą, to dziwaczny szablon. Blogi na mylogu charakteryzują się tym, że mają wąską dróżkę tekstu, drobną ściśniętą czcionkę i mnóstwo miejsca po bokach. Nie wiem, czy to tak musi u nich być czy co, w każdym bądź razie z tego słyną. Ich zaletą jest to, że istnieje tam możliwość ustawienia bloga tylko dla zalogowanych. Tutaj, na bloggerze, takiej możliwości nie ma. Na mylogu w oczy rzuca się również mnóstwo błędów ortograficznych na stronie głównej... i nie wiem, jak to skomentować. Zachęcać do założenia tam bloga to na pewno takie coś nie zachęca.
Nie będę w tym miejscu omawiać serwisów mikroblogowych, gdyż opisałam je już dogłębnie i szczegółowo w tymże wpisie i wydaje mi się, że nie ma sensu robić tego po raz drugi. Tym bardziej, że blog to nie to samo, co mikroblog.

Jak można wywnioskować z powyższego zestawienia, najlepsze platformy blogowe to blogger i wordpress, zaś platformy blogowe "dołączone" do portali informacyjnych (wp, onet, interia) reprezentują dużo niższy poziom. W zasadzie nie jest to niczym dziwnym, ponieważ portale informacyjne pracują głównie właśnie nad informacjami oraz ich obiegiem, blogi są tam niejako przy okazji. Nie są głównym celem ich działalności, stąd też taki, a nie inny stan rzeczy. 

Podsumowując można by rzec, iż tam, gdzie na pierwszym miejscu stawia się same blogi, jest dużo możliwości i ogromne pole do popisu dla blogera. Natomiast tam, gdzie na pierwszym miejscu stawia się inne rzeczy, bloger w dużo większym stopniu musi się dostosowywać. Zarówno technicznie, jak i społecznie.

Oczywiście ten post jest jedynie zbiorem moich osobistych obserwacji i opinii, nie należy go traktować jako profesjonalną pomoc. Ma charakter wyłącznie doradczy. Ja, podobnie jak koledzy blogerzy z bloog.pl, informatykiem nie jestem i znać się nie muszę. :-)
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it