Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Jak internet zmienia życie?

Jak już wspominałam w tym oto wpisie, internet mam mniej więcej od 6 lat. Jest to stosunkowo niedługi okres. Zapoznawałam się z internetem i uczyłam się funkcjonowania w nim wtedy, kiedy niemal wszyscy naokoło od dawna byli z nim za pan brat. Jako jedna z niewielu nie posiadałam adresu e-mail oraz gg. To była dla mnie jakaś czarna magia. Teraz zresztą też nie znam się na nowinkach technicznych. Nie wiem, co oznacza "via android", czym się różni ipod od ipada czy smartfona. Póki co ta wiedza nie jest mi do niczego potrzebna.

Internet niespodziewanie szybko zmienił moje życie, nawet jeśli chodzi o drobiazgi, w takich prostych i banalnych sprawach, problemach dnia codziennego.

  • kiedy czegoś nie wiedziałam i potrzebowałam pilnie się dowiedzieć, sięgałam do książek lub "starych" czasopism, dzisiaj... wpisuję frazę w google
  • kiedy chciałam gdzieś złożyć dokumenty, szukałam adresu pocztowego, aby je wysłać lub zanieść osobiście, dzisiaj też szukam adresu, ale... e-mail
  • kiedy nie miałam potrzebnego numeru telefonu, szukałam go w książce telefonicznej lub dzwoniłam na informację, dzisiaj wystarczy parę kliknięć i można spisać niemal każdy numer telefonu dostępny publicznie
  • kiedy spodobała mi się jakaś piosenka, czekałam aż pojawi się w radiu i nagrywałam na kasetę, zaś na fascynujący teledysk czekałam w telewizji, dzisiaj mogę zrobić parę kliknięć i mieć u siebie zarówno utwory muzyczne, jak i teledyski do nich
  • kiedy napisałam jakieś opowiadania lub wiersze, lądowały one zazwyczaj w szufladzie, na półce w biurku lub w innych dziwnych miejscach, dzisiaj mogę publikować je publicznie i dzielić się swoją twórczością z całym światem
  • kiedy chciałam kupić określone leki, książki, płyty czy cokolwiek innego, musiałam pofatygować się i popytać na miejscu, w aptece, księgarni czy gdziekolwiek indziej, dzisiaj mogę sprawdzić na stronie internetowej, co ma w ofercie dana firma i nawet to zamówić nie ruszając dupy z domu


Podobne przykłady można mnożyć w nieskończoność. Obecnie przez internet można nawet zapisać się do lekarza lub na szkolenie, sprawdzić wyniki badań lub egzaminów, szukać pracy, sprawdzić rozkłady jazdy, a nawet zamówić pizzę (by nie stresować się rozmową telefoniczną z pracownikiem pizzerii). Można kreować swój wizerunek na portalach społecznościowych i poza nimi. Można niemal wszystko. 

Czasy się zmieniają

Co z tego wszystkiego wynika? Mówiąc najoględniej, uproszczenie życia i niespotykane dotąd na taką skalę rozleniwienie społeczeństwa. Po co wysyłać kartkę na urodziny czy święta? Klik klik i sms gotowy. Wszystkiego najlepszego, emotka i jest już wporzo. Poprawność językowa, wzbogacanie zasobu słownictwa? A kto by tam o to dbał! Tl;dr i już wiadomo, o co kaman. OMFG!

Powszechnie dostępny internet to kwintesencja konsumpcjonizmu. Przez krótką chwilę przeżywa się intensywne emocje po to, by potrzebować jeszcze bardziej intensywnych emocji. Przeżywanie zamknięte w klawiszach i monitorze. Silne uczucie zaczynające się i kończące kliknięciem entera. Nikt już nie czeka na listy, bo maile są prostsze i szybsze. I w zasadzie nikt już na nic nie czeka, bo niemal wszystko jest na wyciągniecie ręki. 

Tak, internet niesamowicie upraszcza życie i rozleniwia. Czy jednak w chwili obecnej wyobrażam sobie życie bez internetu? NIE!
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it