Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it

Eksperci ds. wszystkiego

Niedawno pisałam o internetowej inkluzji, a konkretnie o jednym z jej przejawów: nastolatkach "profesjonalnie" oceniających opowiadania (niekiedy również wiersze, w końcu po co się ograniczać?). Dziś postaram się opisać temat inkluzji szerzej. Można by rzec, bardziej globalnie. Wszak żyjemy w erze globalizacji, więc trzeba się do niej dostosować.

Powszechnie dostępny internet stworzył nową jakość ludzi: ekspertów ds. wszystkiego. Co ich charakteryzuje? Wiedzą wszystko o wszystkich i na każdy temat. Masz jakiś problem? Nie martw się, internetowi wszechwiedzący eksperci na pewno mają już dla ciebie jakąś cenną poradę. Nie ma takiej dziedziny, w której byliby laikami. Oni mają wiedzę dosłownie na każdy temat i z każdej dziedziny: od medycyny po ekonomię. A jeśli się zdarzy, że jednak twój problem przewyższa ich możliwości, wtedy piszą mądrość uniwersalną: sprawdź w google.

Gdzie najczęściej można spotkać ekspertów ds. wszystkiego? Tu nie będzie zaskoczenia: na portalach informacyjnych oraz forach wielotematycznych. To ich środowisko naturalne. Tam są panami sytuacji i władcami internetowych przestworzy.


Stopień wymądrzania się tychże ekspertów jest odwrotnie proporcjonalny do ich wieku. Im młodszy ekspert, tym większy zasób wiedzy na każdy temat. :-) Cóż, w internetowej dżungli niekiedy wszystko jest na odwrót.

Stuka ci komputer? To pewnie masz stacjonarny, bo przecież laptop jest za mały, aby stukać. Tak przynajmniej uważa jeden z forumowych mędrców:

Porada w sprawie stukania w komputerze

Jak zapewne zauważyliście ów mędrzec ma przy awatarze medal. Taki medal na podajdalej przyznawany jest osobom, które bardzo dużo pomogły innym na forum. Taaa... i w tym miejscu dochodzimy do sedna problemu: w świecie realnym przeważnie liczy się jakość porad, w świecie wirtualnym - ilość. Właśnie stąd taki wysyp internetowych ekspertów. Liczy się ilość, chęć zaistnienia, zaspokojenie potrzeby akceptacji, problem danej osoby jest tutaj sprawą drugorzędną.

Kolejny przykład z wyżej wymienionego zacnego forum: masz ciągle czerwone gardło, boli cię? Oto porady prawdziwych fachowców:

Porady internetowych ekspertów

Mleko i tabletki Centrum na ból gardła... Nie wiem, co mam powiedzieć. Pierwszy komentarz też jest dobry: polecam jakieś tabletki, tylko nie wiem jakie. No cóż, można mieć tylko nadzieję, że ani autor wątku ani inni forumowicze nie wzięli ani nie wezmą sobie tych wybitnych rad do serca.

Tego typu sytuacje i porady można mnożyć w nieskończoność, pełno ich na wszystkich forach. Masz dziwne zmiany w polu widzenia od miesiąca? To pewnie jakieś zanieczyszczenia przykleiły ci się do oczu. Sprawdź, czy nie masz na rzęsach okruchów. Potrzebujesz jakichś tabletek na poprawienie odporności dziecka? Oczywiście najlepszy Apap. Najlepsza marka komputerów? Rzecz jasna Acer. Pan ekspert ma go już trzy tygodnie (kawał czasu) i ani razu mu się nie zepsuł.

Po co o tym wszystkim piszę? Po to, aby ostrzec was przed korzystaniem z takich internetowych porad. Taktujcie je trochę z przymrużeniem oka, jako ciekawostkę, a nie jak prawdziwą fachową poradę. Nigdy nie wiecie, kto pisze te internetowe mądrości i w jakim celu to robi. Bardzo prawdopodobne, że po prostu walczy o atencję na forum lub portalu. Wy i wasze problemy nic go nie obchodzą, nie mają znaczenia. Liczą się jedynie punkty, które może dzięki wam zdobyć. Możliwe również, że taki osobnik naprawdę wierzy, że wszystko wie i że pozjadał wszystkie rozumy. To nawet jeszcze gorzej. :-)

Jeżeli dostrzegacie i czujecie, że macie jakiś poważny problem ze zdrowiem, zapiszcie się do lekarza. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach to nie jest takie proste, jednak na pewno lepsze niż sugerowanie się poradami internetowych ekspertów, którzy najczęściej gówno wiedzą. Poza tym każdy przypadek jest indywidualny i to, co dolega lub to, co pomogło jutrzence859 lub albertowi73, niekoniecznie musi pomóc również wam.

To samo tyczy się wszelkiego rodzaju sprzętów. To, że ktoś chwali dany komputer, niekoniecznie oznacza, że naprawdę jest on dobry. Możliwe, że ma go krótko i nawet nie zdążył sprawdzić trwałości lub np. pracuje w serwisie sprzedającym głównie komputery danej marki. Wtedy logiczne, że będzie zachęcał do ich kupna.

Podobna sytuacja ma miejsce w blogosferze: obecnie niemal co druga blogerka jest ekspertką od mody i urody (łącznie z córką premiera, o czym już pisałam tutaj). Samozwańcze stylistki i kosmetyczki. Każda wie, jak najlepiej się ubierać i czym sobie mazać gębę, by wyglądać olśniewająco. Ja osobiście nigdy nie korzystam z tego rodzaju blogowych porad. Z jakich względów? Po prostu każdy ma inny typ urody, inny typ figury i niekiedy również inny wiek, więc to, co dobrze leży np. na szczupłej bladolicej nastolatce, na mnie nie pasuje. Poza tym uważam, że należy mieć własny styl, a nie sugerować się tym, jak się ubierają kompletnie obcy ludzie. Tak samo z mazidłami - to, że komuś dany krem czy tonik pomógł, nie znaczy, że mnie też pomoże. Każdy ma inny typ karnacji, inny rodzaj cery, inne z ową cerą problemy i dlatego to, co pomogło którejś z blogerek, mnie nie musi. I wam też nie. Lepiej kierować się swoim własnym rozumem.
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Faceboku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblr Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Mail Introwertyczka na Disqus Introwertyczka na We heart it