Nieuczciwe metody promocji bloga lub chomika

Nieuczciwe metody promocji bloga lub chomika są to takie metody, które polegają na manipulowaniu potencjalnymi odbiorcami, na udawaniu zainteresowania tym, co robią w sieci potencjalni odbiorcy, tylko po to, by zwrócić ich uwagę na swoją osobę, swój blog lub swojego chomika.

Nieuczciwe metody promocji bloga lub chomika


Broń Boże nie zachęcam tym postem do stosowania tego typu metod, po prostu uważam, że dobrze byłoby je znać i być świadomym ich istnienia. W razie zetknięcia się z opisanymi tutaj zjawiskami, łatwiej będzie je rozpoznać i podjąć wobec nich odpowiednie działania.

Oto przykłady nieuczciwych metod promocji bloga lub chomika:

  1. Spam - najpopularniejsza, najprostsza i najczęściej spotykana nieuczciwa metoda promocji; chyba każdy wie, na czym polega, ale dla formalności warto przypomnieć: na blogach, w komentarzach lub księgach gości, a czasem także na forach, spamer dodaje, często masowo, wpisy  o nic nie znaczącej treści, np. "świetny masz blog, zapraszam do mnie" lub "fajny blog, nieźle piszesz, zapraszam do siebie", "zapraszam, pojawił się u mnie nowy wpis". Przeważnie w ogóle nie czyta tego, co napisał autor bloga, po prostu masowo przesyła swoje spamerskie wpisy, aby się wypromować w blogosferze. W ogóle nie obchodzi go, co publikuje autor danego bloga, liczy się wyłącznie reklama własnego. Na chomiku spamowanie odbywa się najczęściej poprzez wiadomości prywatne: spamer wysyła do właścicieli chomików wiadomości o treści typu: "najlepsze filmy tylko u mnie, zapraszam" lub "tylko u mnie największy wybór filmów, nie przegap". Niekiedy jeszcze dodają, że mają własny upload, ale to rzadko, bo prawdziwy spamer z krwi i kości przeważnie chomikuje wszystko od innych w ogromnych ilościach w celu zdobycia jak największej liczby punktów. Jak reagować na wizytę spamera? Najlepiej nijak, kasować albo ignorować. W razie powrotu takiego osobnika, można podjąć jakieś środki zapobiegawcze typu oznaczenie jako spam lub blokada. Na terenie forum dyskusyjnego spamer niekiedy sam tworzy kilka wątków na temat swojej strony i sam bez przerwy chwali się w tych wątkami swoimi wpisami - oczywiście zaśmiecając w ten sposób forum. Po zwróceniu uwagi o zaprzestanie spamowania, twierdzi, że po prostu poleca swoje wpisy i tyle. Niby racja, ale od polecania wpisów jest forum reklamowe, a nie dyskusyjne. A tak to jest zwykłe spamowanie i nic więcej - nie ma co dorabiać ideologii. Więcej na temat spamu przeczytacie tutaj: Jak radzić sobie ze spamem? i Co mówi spamer?
  2. Dodawanie, kogo popadnie do polecanych/obserwowanych - trafiacie czasem na chomika, który poleca 20 tysięcy innych chomików? Lub na bloggera, który obserwuje 250 blogów? Jeśli tak, to możecie być niemal pewni, że oto właśnie spotkaliście na swojej internetowej drodze zwykłego oszusta. Oczywiście istnieje taka ewentualność, że ktoś po prostu jest wielkim miłośnikiem przeglądania chomików lub czytania blogów, ale tak naprawdę jest to mało prawdopodobne. Chyba że na swoim chomiku nie ma nic, a adresu swojego bloga nie podaje w profilu, to wtedy faktycznie najpewniej jest to taki właśnie miłośnik, jednak w innym przypadku takie "objawy" świadczą o zwykłej nieuczciwości. Na czym ta nieuczciwość polega? Na rozumowaniu w kategoriach "jak dodam go do polecanych, to będzie szansa, że on odwdzięczy mi się tym samym, a jeśli dobrze pójdzie, to może nawet coś pobierze z mojego chomika/poleci lub skomentuje wpisy na moim blogu". Na bloggerze dodatkowo istnieje gadżet "obserwatorzy", na którym widnieją awatary z odnośnikami do tychże obserwatorów, więc dla takiego oszusta to prawdziwa gratka. Nie mówię, żeby aż likwidować ten gadżet, bo nie o to chodzi (są przecież również normalni obserwatorzy), tylko po prostu, żeby nie wpadać w zachwyt, że obserwuje nas kilkudziesięciu blogerów. 1/3 z nich może być tylko nieuczciwymi graczami dodającymi się wszędzie, gdzie popadnie. Oczywiście nie musi tak być, ale należy liczyć się z taką ewentualnością. Tak więc, jeżeli cieszycie się z tego, że ktoś dodał waszego chomika do polecanych lub zapisał się do listy obserwatorów na waszym blogu, najpierw przeglądnijcie jego profil. Gdy zauważycie, iż jesteście jednym z 298 obserwowanych blogów lub jednym z 18584 polecanych chomików, to najprawdopodobniej oznacza, że ta osoba już nigdy do waszego bloga/chomika nie wróci.
  3. Wymianki - ja dodam cię do polecanych/obserwowanych, polubię twoją stronę na facebooku, dam ci plusa i zacznę śledzić na google, a ty w zamian zrobisz to samo dla mnie, oto przykład takich właśnie zagrywek. Powiecie: promocja jak każda inna, co w tym złego? Już wyjaśniam: takie sposoby zdobywania obserwatorów, polecających, polubień, plusów i gwiazdek już z góry zakładają, że osoba dająca nam je liczy tylko na korzyści dla siebie i być może nasza strona wcale jej nie przypadła do gustu. W założeniu obserwujemy taki blog, który nas interesuje, dajemy plusa lub lajka takiej rzeczy, która nas zaciekawiła, natomiast w tym przypadku robimy to wyłącznie za obietnicę korzyści. Jaką wartość przedstawia takie polubienie, które de facto polubieniem wcale nie jest, tylko mechanicznym klikaniem z wyrachowania? Oczywiście żadnej, to sztuczne podnoszenie sobie prestiżu i statystyki. Można by rzec, iż jest to sztuczne dodawanie do polecanych/obserwowanych (omówione wyżej, w punkcie 2), tyle że za obopólną zgodą. Powiecie: gdzie tu jakakolwiek nieuczciwość, przecież i jedna strona i druga godzą się na to, znają zasady gry! No tak, ale osoba postronna, czyli ten, kto wejdzie na taki blog, nie wie, że te lajki i plusy są sztucznie wygenerowane przez tego typu praktyki. Nawet ktoś, kto na portalu społecznościowym trafi na profil jednej ze stron takiego procederu, nie ma pojęcia, że to wszystko jest tylko i wyłącznie transakcją handlową. Nie ma pojęcia, że to wszystko na niby. W przypadku np. blogowej współpracy sprawa jest klarowna i czysta: czytelnik wie, że to wymiana linków/buttonów, nie jest oszukiwany, nie ma w tym nic nieuczciwego, natomiast w przypadku wymianek typu lajk za lajk, obserwowanie za obserwowanie, jest dokładnie na odwrót. Później wychodzą takie kwiatki, jak w przypadku jednej z osób udzielających się w temacie zawartym w linku i wymieniających lajkami, że ma kilkaset lajków i ani jednego wpisu w księdze gości, ani jednego komentarza, mimo ustawionej możliwości komentowania przez wszystkich. Trochę dziwnie to wygląda - blog popularny, tylko że nikt go nie czyta. Paradoks wymianek.
  4. Kupowanie popularności - najbardziej obrzydliwa i nieetyczna z wszystkich wymienionych metod; zaliczyć do niej można m. in. takie sposoby jak: kupowanie komentarzy, kupowanie lajków, kupowanie punktami bycia polecanym na chomiku i pewnie wiele innych form, o których nie mam pojęcia i o których nie śniło się filozofom.
  5. Podszywanie się pod znanego autora - napisałam, że kupowanie popularności to najbardziej obrzydliwa i nieuczciwa metoda promocji? Otóż nie! Jest coś sto razy gorszego: podszywanie się, udawanie znanego blogera/youtubera/chomika itd. Nie chce ci się budować popularności od zera? No to odnajdujesz jakiś znany blog i tworzysz podobny, dodajesz tylko jakiś myślnik, cyfrę czy zdublowaną literę. I nikt się nie połapie - no chyba że wiernie odwiedza "oryginalnego" autora, wtedy może poczuć się oszukany. I całkiem słusznie, bo to jest podłe oszukiwanie gości.


Podkreślę jeszcze raz, iż nie polecam stosowania powyższych metod, podałam je tylko jako przykłady nieuczciwości i, mówiąc dosadnie, robienia z ludzi idiotów. Ten wpis ma służyć temu, żebyście nauczyli się odróżniać normalnych czytelników od podstępnych oszustów, którzy mają gdzieś was i to, co robicie, chcą tylko wypromować się waszym kosztem i wypłynąć na powierzchnię wielkiej globalnej internetowej wody. Na szczęście nie jest ich aż tak dużo, więc jakoś można dać sobie radę. Twórzcie dla tych, którzy chcą was czytać i nie dajcie się manipulować tym, którzy sprawiają wrażenie, jakby was czytali. Powodzenia! :-)
2013 © Introwertyczka w sieci. Obsługiwane przez usługę Blogger.