24.07.2013

Blogger vs Bloog

Jak już wspomniałam w swoim pierwszym poście, początkowo (przez kilka dni) ten blog funkcjonował na platformie bloog.pl. Dlaczego akurat tam? Z sentymentu. Na bloogu miałam swój pierwszy, eksperymentalny blog, założony jeszcze w czasach, gdy o blogowaniu i ogólnie o internecie nie miałam za bardzo pojęcia. Nie wiedziałam wtedy nawet, o czym chcę pisać, po prostu miałam ochotę sprawdzić, na czym to całe blogowanie polega i z czym to się je. Teraz ponownie założyłam tam blog, gdyż czułam potrzebę powrotu na "stare śmieci", a poza tym miałam wrażenie, że bloog o wiele bardziej dba o promocję swoich blogów niż blogger. Czy było warto? Nie wiem. Odniosłam jakieś nieodparte wrażenie, że w chwili obecnej ja i bloog już nie pasujemy do siebie. Dlaczego, z jakich powodów?

  1. Na bloogu likwiduje się blogi, których autorzy przez pół roku nie umieszczają wpisów - niby praktyczne podejście, ale z jakiej racji ktoś wymusza na mnie dodawanie postów w określonym czasie? A jak, powiedzmy, za kilka lat nie będę mieć dostępu do internetu lub czasu na blogowanie, to cała moja praca pójdzie na marne? Przez głupi przepis? Człowiek się napracuje przez lata nad blogiem, nad wpisami, a tu nagle mu ten blog zlikwidują, żeby adres zwolnić? Czy blogowe wpisy stają się mniej wartościowe tylko dlatego, że autor przez pół roku nic nie dodał? Dlaczego mam pisać pod presją czasu i ze świadomością, że jak przez jakiś okres nic nie dodam, to wylecę z blogosfery? Co to za przyjemność, jeśli pisze się z przymusu? Np. na chomiku wprawdzie jest wymóg logowania się najrzadziej raz na trzy miesiące, ale przynajmniej nikt nie narzuca, że trzeba koniecznie regularnie coś "wrzucać", bo inaczej wypad. Nawet, jeśli dany blog rzeczywiście został porzucony, to czemu ma on z tego powodu znikać z blogosfery? Ten durny przepis to zdecydowanie najgorsza wada blooga.
  2. Na bloogu nie ma żadnej możliwości eksportu zawartości bloga na dysk - wydaje się to absurdalne i niewiarygodne, ale tak jest w istocie. Skutki nieprzewidzianej awarii, chęć przeniesienia wpisów czy po prostu chęć posiadania własnych wpisów - bloog nie bierze takich rzeczy w ogóle pod uwagę. W rezultacie wychodzi na to, że twój blog należy do serwisu, a nie do ciebie.
  3. Na bloogu brak jest możliwości edycji kodu HTML, zmiany favikony, umieszczania elementów układu pod nagłówkiem i w stopce - chcesz zmienić favikonę, edytować jakiś element w układzie posta, zrobić własną stopkę, napisać coś pod nagłówkiem? O nie, nic z tych rzeczy! Bloog już dopilnuje, żebyś za bardzo na swoim blogu nie szalał. Bloog wie lepiej od ciebie, jak twoja strona ma wyglądać. Dla tego serwisu my, blogerzy, jesteśmy jak małe dzieci zagubione we mgle, które trzeba trzymać z daleka od zbyt "skomplikowanych" zagadnień, bo jeszcze coś popsujemy i sknocimy.
  4. Na bloogu można stworzyć tylko jedną podstronę - zwie się ona "strona statyczna", humor polega na ty, że nazwa gadżetu brzmi "strony". I gdzie te "strony", skoro można stworzyć tylko jedną? Oczywiście zmiana nazwy tego gadżetu również jest niemożliwa. Nie jest to jednak aż tak wielka wada w porównaniu z wyżej wymienionymi, dlatego ląduje dopiero na czwartym miejscu. Jest to raczej swego rodzaju akcent humorystyczny.
  5. Na bloogu nie ma czegoś takiego jak aktualizacja postów - zauważasz np. literówkę, chcesz poszerzyć wpis o jakieś nowe wiadomości, dodać coś, zmienić, edytować, wstawić jakiś nowy element? Owszem, możesz to wszystko zrobić, jednak taki post nie zostanie zaktualizowany, a potraktowany jako... zupełnie nowy, dopiero co napisany z aktualną datą.
Nie wspominam tutaj o reklamach z uwagi na fakt, że ponoć wszystkie bezpłatne platformy blogowe poza bloggerem, umieszczają reklamy na blogach użytkowników. Nie będę więc "prześladować" za to akurat blooga.

Jako, że staram się być obiektywna, dla równowagi wymienię również rzeczy, w których, moim zdaniem. bloog przewyższa bloggera:
  1. Katalog blogów i losowy blog - pod względem promocji bloog zdecydowanie miażdży bloggera; zawiera przejrzysty i szczegółowy katalog z podziałem na kategorie, opcję "losowy blog" i reklamę co ciekawszych wpisów na stronie głównej. Zaś blogger, jeśli chodzi o reklamę blogów, ma do zaoferowania jedynie gadżet "obserwatorzy" i w zasadzie nic więcej. Nie ma katalogu, a opcja"następny blog" najczęściej kieruje na blogi obcojęzyczne, rzadko trafia się w ten sposób na polskie. Dawnymi czasy bloog miał dodatkowo funkcję dobierania dla użytkowników podobnych blogów, z podobnych kategorii, to było coś. Na bloggerze w dziedzinie promocji jest się skazanym tylko na siebie, bo serwis z pewnością nie pomoże.
  2. Ładniejszy wygląd archiwum - powiedzmy sobie szczerze: na bloggerze archiwum nie wygląda zbyt imponująco. Natomiast na bloogu archiwum wygląda ładnie, jest podzielone tak, jak trzeba i zajmuje mało miejsca, jest bardzo praktyczne. Aż szkoda, że nie można mieć takiego tu, na blogspocie. Chociaż może i można, tylko po prostu ja nie umiem takiego zrobić. :)
Ponadto trzeba przyznać, że w ofercie blooga znajdują się gustowne i estetyczne szablony, jednak w ofercie bloggera również, dlatego nie umieściłam tego jako punkt. W zasadzie to i w tej dziedzinie jest duży plus dla bloggera, gdyż posiada on szczegółowy edytor szablonu.

Podsumowując, jeśli bardzo zależy wam na jak najlepszej reklamie i promocji bloga lub jesteście mocno początkujący i chcecie dopiero nauczyć się tajników blogowania - wybierzcie platformę bloog.pl, jeśli zaś chcecie sami tworzyć swojego bloga, lubicie pogrzebać w kodzie HTML lub liczycie się z tym, że w przyszłości może być u was różnie z czasem (lub nawet teraz jest u was różnie z czasem), to wybierzcie bloggera. Ja w zasadzie zaliczam się bardziej do tej drugiej kategorii blogerów, więc dlatego w końcu uznałam, że dla mnie tylko blogger. Jednak każdy ma inne potrzeby i czego innego oczekuje od serwisu blogowego, więc ciężko jednoznacznie wskazać zwycięzcę tej rundy. Dla kogoś, kto liczy jedynie na szybką i łatwą promocję, lepszy będzie bloog. Dla kogoś, kto myśli o blogowaniu jako o czymś ważnym i trwałym czasowo, zdecydowanie lepszy będzie blogger.
Share:
Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Weebly Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblerze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na We♥it Introwertyczka na Pinka Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Zblogowanych Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Google+ Introwertyczka na Pingerze Introwertyczka na Filmwebie Forum dla Ciebie Introwertyczka na Disqusie Napisz do mnie Subskrybuj blog
Kopiowanie treści jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.